taki wałek.. i ski furgot !$!

Temat: Prawie samodzielne ilustracje do książek
i2h2 napisała:

> No co Ty, kotulo - tu wszyscy z przymrużeniem oka na żabę wsiedli. Prawie jak
> w "Scenach z życia smoków" ;-)))

I2h2, z całym szacunkiem dla szanownych foremek - nie zgadzam się. Na to
przymrużenie oka się nie zgadzam.
"Moje dzieci miały zawsze najniższe noty ze zgodnego i starannego
kolorowania, z czego jestem bardzo dumna."
"reżym identycznych konturów nie zdołał zabić w mojej córce potrzeby
indywidualnego wyrazu"
Ja tu nie widzę przymrużenia oka, widzę jakiś nieuzasadniony lęk przed
zuniformizowaniem rysunków dziecka i utratą indywidualności, przywodzący mi na
myśl swoisty rodzaj hm... snobizmu (bez urazy, nie chcę nikogo zetykietkować,
piszę o moich odczuciach po lekturze postów).

Odniosłam wrażenie, że kolorowanki są szkodliwe i aplikowanie ich dzieciom
zabija w nich kreatywność już na amen :)))



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,53185772,53185772,Prawie_samodzielne_ilustracje_do_ksiazek.html



Temat: Autystycy
Wiesz, Izo, mnie się marzą serie książek dla dzieci z różnymi
problemami, pisałam już o tym. Iwona była na konferencji, na ktorej
miało być coś, ale nie pamiętam, co z tego wynikło, chyba nic.

Encyklopedie, czy księgi Skokowskiego mogą byc niestety zbyt
skomplikowane, myślę, że musisz bazowac na książkach dla maluchów,
które są mnie przeładowane i opisują prosto. Może lepsza będzie
seria twardostronicowa Skokowskiego.
Ja używam w pracy także kolorowanek dla maluchów, tam sa często
proste obrazkii scenki z życia dziecka. Miałam np. takie kolorowanki
z Kamyczkiem:
www.rea-sj.pl/index.php?id=40&idkat=36
Fajne są tematyczne kolorowanki siedmiorogu:
siedmiorog.pl/_ksiazki150000_malowanki_
Poszperam jeszcze w głowie.

I warto mieć wszelkie gry z obrazkami - zagadki smoka obiboka.
Potem pewnie będziecie maglowac emocje - wtedy przydają się zdjęcia,
są świetne pomoce w nowej szkole.

Jaką metodą jest terapeutyzowana Twoja córka?


Pozdrawiam


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,82477153,82477153,Autystycy.html


Temat: Kula
mamachlopca1 napisała:

> no wlasnie-dlaczego nie ma Lublina?az taka dziura?

Zapewne z tego samego powodu, dla którego nie ma Łodzi, Poznania, Gdyni, Zakopanego i paru innych miast. Ktoś wpadł na pomysł strony i wrzucił wersję beta, aby było szybko.
Jeśli będzie to na bieżąco uzupełniane o kolejne miejsca - bardzo fajnie. Natomiast jakoś na to nie liczę.
Co do kształtu Polski, cóż - ktoś sobie wziął mapkę i stwierdził, że ma mu sie zmieścić w prostokątnym boxie. No to nic nie stoi na przeszkodzie, aby ją spłaszczyć na biegunach i rozciągnąć na bok. Ech, tzw. webmasterzy. A jeśli to celowy efekt, to mniej więcej tak, jakby zrobić Ziemię w kształcie sześcianu.

Latające przeszkadzajki i ruchome tło - efekt rozpraszający. Sample aplauzu ściągnięte gdzieś z Internetu.

Wrocławskie krasnale wołają o pomstę do nieba. Nie napiszę, co sądzę na temat dołączonej do tekstu kolorowanki, bo mi post wytną. Ani o smoku wawelskim.

Całość niby ładna, ale dla mnie jak patchwork z lumpeksowych szmatek, zszyty krzywo. Na pierwszy rzut oka wygląda ładnie, ale jak przyjrzeć się bliżej, nie jest ładne.

No ale cóż, życzę powodzenia. I zatrudnienia kogoś kto zajmie się jednolitością graficzno-tekstową, szczególnie w materiałach dla rodziców.







Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,100385142,100385142,Kula.html


Temat: Czy robicie zabawki dla swoich dzieci?
Bardzo ciekawe pomysły! Ja też szyję zabawki dla dzieci, mój Antoś to najwięcej
korzysta z maty, którą mu uszyłam, zdjęcie pokazałam w galerii. Ale szyję też
różne zabawki: misie, smoki, osiołki. Na stronach rosyjskich znalazłam super
wykroje na nietypowe zabawki. A co najśmieszniejsze, to moje koleżanki, co
jakiś czas mi je podbierają hi,hi...
Ostatnio też zaczęłam kompletować różne kolorowanki i łamigłówki dla starszych
dzieci, postanowiłam zrobić mojemu chrzśniakowi taką książeczkę z łamigłówkami,
schematami do origami i papierowymi zabawkami do sklejania, zobaczymy, czy mi
się to uda, bo zapału u mnie nie brakuje, tylko z tym czasem...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,25198,21496321,21496321,Czy_robicie_zabawki_dla_swoich_dzieci_.html


Temat: co kupujecie 4-latkom?
Każde dziecko jest inne, więc trudno trafić, nie znając bliżej
dziecka .
Mój 4-latek uwielbia:
figurki dinozaurów, mamutów, smoków (różne zestawy), encyklopedie
dziecięce o dinozaurach, rycerzach, legendy rycerskie, zamki z
rycerzami (np. klocki temtyczne lego), inne zestawy klocków lego,
klocki drewniane, fajnie bawi się autami i garażem młodszego brata
(ale to peryferyczne zainteresowanie), lubi instrumenty muzyczne:
gitara, pianinko, tamburyn itp. Najwięcej czasu poświęca jednak
lepieniu z różnych mas plastycznych (ciastolina, plastelina, masa
solna) Kompletnie nie jest zainteresowany puzzlami i kolorowankami.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,583,73478981,73478981,co_kupujecie_4_latkom_.html


Temat: Do mam 4,5 letnich chłopców .
Mój syn ma 4 i 7 mcy. Kolorowac nie lubi. Jak nad nim siedzę i ciągle zachęcam, dopinguję to troszkę pokoloruje. Kolorowanki z przedszkola zwykle ma niedokończone, za to po drugiej stronie grafika, że ho ho! Bo mały uwielbia rysowac, ale przeważnie 1-3 kolorami (tylko kontury bez kolorowania, wyjątek woda=morze). To co narysuje to nazywa, ja rozpoznaję tylko niektóre z tych obrazów Przeważnie statki, pojazdy kosmiczne, planety, smoki. Słoneczko potrafi i człowieczka, kwiatek i domek, gdy musi.
Przepada też za lepieniem z plasteliny (różne stworki, maszyny i pojazdy) i wycinaniem (tnie na bardzo malutkie kawałeczki, ale wyciąc konkretnie coś, co jest narysowane to nieszczególnie).

Przygotuj stół w kuchni, młodsze w krzesełko do karmienia i lepcie (np z masy solnej, bo raczej nieszkodliwa dla malucha), wycinajcie (małe niech sobie rwie), klejcie, wszystko z humorem i bez przymusu.

A w przedszkolu zapytaj panią jak to jest, czy synek nielubi czy odmawia, bo niepotrafi. I obejrzyj prace dzieciaków na "wystawie", porównaj, i koniecznie POCHWAL synka!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,95406034,95406034,Do_mam_4_5_letnich_chlopcow_.html


Temat: malowanie, rysowanie u 2 latka
Przede wszystkim nie przejmuj się brakiem umiejętności. Dziecku
naprawdę będzie się podobać gdy narysujesz domek, auto, słońce,
kwiatek schematycznie.
Polecam kredki świecowe, farby wodne (takie w "pastylkach") i
pędzel, kolorowanki (malec uczy się nie wyjeżdżać za linię), zamiast
kartonu lepiej kupić ryzę najtańszego papieru do ksero. Dzieci
fajnie bawią się plasteliną i masą solną - można za pomocą wałeczków
i kuleczek zrobić cudeńka: smoka, drzewo, słońce, bałwanka - w
trzech wymiarach lub rozpłaszczając na płasko. Fajną zabawą jest też
wyklejanie narysowanego na kartce kwiatka za pomocą małych kuleczek
plasteliny, początkowo rodzic robi kuleczki a maluch wykleja, a
później maluch działa samodzielnie. Dobra zabawa to przyklejanie do
kartonu małych kawałków papieru kolorowego. Ja wycinam z gazetek
reklamowych artykuły różne i np idziemy na zakupy, albo meblujemy
dom, albo ubieramy panią. Co tylko sobie wymyślisz.
Z akcesoriów dodatkowych przydają się: duża folia do rozłożenia na
podłogę, plastikowy fartuszek/śliniak z rękawkami.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,67137778,67137778,malowanie_rysowanie_u_2_latka.html


Temat: co powinien umieć dwulatek?
Rysunki mojej córki również są typowymi gryzmołami(zawsze nazywanymi - najczęściej jest to smok lub bałwan)-ale w tym wieku to normalne (pisałam pracę magisterską na temat twórczości dziecięcej). Nie polecam jednak podsuwania dziecku kolorowanek. Ograniczają inwencję i trochę wypaczają patrzenie na świat. Z wykształcenia jestem plastykiem i wprost w zachwyt wprowadzają mnie prace dzieci, których "twórczość" jest świeża, nieoparta na żadnych wzorach. Badrdzo często dzieci, które wypełniają kolorowanki nabierają przekonania, że tak powinny rysować, a że nie potrzfia to się zniechecają do twórczości w ogóle co jest wielką szkodą. Tak na codzień nieuświadamiamy sobie jak wielkie znaczenie dla całego rozwoju - w tym intelektualnego mają właśnie gryzmoły i spontaniczna twórczość. uff! ale się rozpisałam - przepraszam to chyba skrzywienie zawodowe pozdrawiam sabina
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,5241519,5241519,co_powinien_umiec_dwulatek_.html


Temat: maj 2002
ja również witam. Mam nadzieję, że to choróbsko to nic poważnego (szczególnie z
uwagi na dzidzię w brzuszku). Jeśli chodzi o farby to chyba będę ostrożna. Co
prawda przed przyjściem na świat dzidzi nr 2 czeka nas odnawianie mieszkania, i
chyba bym się zapłakała, gduby Hanic twórczość zaszła zbyt daleko. Mam
nadzieję, że w temacie farb wyżyje się od wrzesnia w przedszkolu.
Dzięki za radę z grami. Przypadkowo będa c w sobotę na zakupach kupiliśmy grę
Gdzie jest Gacek". Ponadto Hania ma juz "zagadki Smoka Obiboka" tez z tej
firmy. Pewnie dokupię jej do tego jakis fajnu zestaw kredek i kolorowanek. A
niech się Bułka rozwija.
Pozdrawiam

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,7641560,7641560,maj_2002.html


Temat: Prezent dla 5-letniej panienki
Ja mam prawie pięcioletnią córeczkę. Więc może trochę pomogę. Moja córka
podobnie jak Ty będąc w jej wieku lubi bardzo samochodziki. Tak naprawdę to
takie dzieci bardzo lubią zabawy, w których trzeba myśleć, kombinować , coś
rozwiązywć.Takie dzieci bardzo lubią bawić się w zgadywanki (np. "zgadywanki
smoka obiboka"), układać puzle, rozwiązywać krzyżówki dla dzieci(np. książki z
samymi zadaniami dla dzieci przedszkolnych), dużo też rysują(np. kolorowanki,
przybory do malowania i rysowania), uczyć sie poznawać cyferek przez zabawę
(np. domino), gotowanie to też wielkie hobby tych dziewczynek (np. zestaw
garnków, kubków, kuchenka itp.)
Nie wiem czy Ci coś pomogłam, życze powodzenia w szukaniu prezentu i życze by
obdarowywana była bardzo zadowolona z prezezntu.
Napisz co wybrałaś i jaka była na to reakcja piecioletniej dziewczynki?
Pozdrawiam
Agnieszka z pięcioletnią córką Anią
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,19786470,19786470,Prezent_dla_5_letniej_panienki.html


Temat: gry edukacyjne w sieci
www.baltazar-gabka.pl
Moja córeczka uwielbia kolorowanki ze smokiem Wawelskim.
Ja tam na stronę Barbi nie pójdę, bo nie mam zamiaru
kupować tego szkaradztwa swojemu dziecku.
Jest też strona Boba Budowniczego po polsku.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,2934684,2934684,gry_edukacyjne_w_sieci.html


Temat: Jak wygląda odprawa na litnisku w Warszawie?
kasia.przybylska napisała:

Na Okęciu jest obrzydliwie, tłumy zdenerwowanych ludzi, nie ma mowy o podejściu
bez kolejki, próba wymuszenia łapówki za przepuszczenie nadbagażu (zapłaciliśmy
w kasie i obiecywane wcześniej dodatkowe miejsce szlag trafił ;-)), rozdzielenie
nas mimo łącznej prerezerwacji przez biuro ("no bo różne nazwiska i skąd miałam
wiedzieć?") na szczęście jednak miejsce się znalazło. Może jest lepiej gdy
wylatuje się o 6 rano, my lecieliśmy o 17.15.

> Podobnie jak ty największe obawy mam przed bólem uszu przy starcie.

Młody mimo prawie 2 lat pięknie ciągnął sok przez smoka, co w pełni
zabezpieczyło go przed zatykaniem uszu, ale potrzebna była butla 300ml ;-). Na
szczęście nie było problemu z wniesieniem na pokład soku.

> A po tym jak się naczytałam, pełnych jadu i braku zrozumienia opinii
> ludzi na temat przeklętych "bachorów" w samolocie,

prawda? a jakoś upijające się świnie jakby mniej im przeszkadzały

strasznie się
> boję reakcji mojej 2.5 letniej córeczki. Dziecko jak piesek wyczuwa
> nieżyczliwość obcych ludzi. Boję się , że ze strachu i bólu zacznie
> płakać i nie będę jej mogła uspokoić a pozostała część pasażerów
> będzie myślała tylko o tym jak mnie wyrzucić z samolotu.

więc zadbaj też o swój własny dobry nastrój, ten najlepiej na nią wpłynie

Córeczka
> jest dzieckiem pogodnym i raczej grzecznym. Ale nie mam pojęcia jak
> się zachowa. Czy uda mi się ją nakłonić do ssania w czasie startu?
> czy rozmowy, czytanie, zabawa pozwolą ją uspokoić? Zrobię co będę
> mogła, żeby nie przeszkadzała innym. A czy mi się to uda? Przecież
> to tylko dziecko.

w większości linii możesz liczyć na pomoc obsługi - dostaliśmy jakąś kolorowankę
i kredki, warto mieć oczywiście swoje zabawki - coś jej ulubionego i coś nowego
a i tak młodemu najbardziej podobał się kubek po kawie ;-)
Powrót z Chani to już inna bajka - ze względu na dziecko wszędzie bez kolejki,
uśmiechy, zabawianie młodego, automatyczne 3 miejsca obok siebie (mimo
nieukończenia 2 lat), mrugnięcie okiem na nadbagaż, a na koniec wizyta w
kokpicie i jeszcze włączenie przez Kapitana lampek i sygnałów dźwiękowych.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,203,67742032,67742032,Jak_wyglada_odprawa_na_litnisku_w_Warszawie_.html